była Jugosławia

Kiedy unicestwia się kobietę, unicestwia się jej naród

Trofeum. Narzędzie terroru. Świadectwo triumfu i bezkarności. Gwałt. Okrutny akt przemocy, woli unicestwienia i prymitywnej dominacji, który stosowany jest od wieków z tą samą morderczą skutecznością. Nadal pozostaje przedmiotem tabu, tematem, o którym się nie rozmawia. W czasie wojny w byłej Jugosławii, a właściwie wojen w byłej Jugosławii, wykorzystywany bez opamiętania. Srebrenica, Omarska, Višegrad to w gruncie rzeczy jedne z wielu miejsc-symboli bestialstwa, które staramy się trzymać na dystans od naszej świadomości, grzebiąc je w ciszy i zapomnieniu. Postanowiłem przerwać ponure milczenie i porozmawiałem o gwałcie, traumie i przemocy wojennej z psychoterapeutką Agnieszką Frączek.

Na pograniczu rozpadu tożsamości

Szczęśliwe życie od osobistej katastrofy nie dzielą lata czy dni. Dzielą godziny, które zamieniają się w nieokiełznany i pozbawiony ram czasowych ciąg zdarzeń, wymykający się spod kontroli wszystkich jego uczestników. Wojna nie oszczędza nikogo. Dzieci też nie. „Moja Jugosławia” Gorana Vojnovicia to nie jest jugonostalgiczna powieść o tęsknocie za przeszłością. To świadectwo doświadczeń i emocji wielopłaszczyznowego pogranicza w dobie rozpadu oraz jego skutków, które zadaje pytania o tożsamość, resentymenty i możliwość powrotu do „normalnego” życia.

Ta łuna na wschodzie to wciąż słońce

Ambiwalentny hymn o rozpadającym się świecie utrzymany w pozornie lekkiej konwencji. Błyskotliwa krytyka bezsensu wojny z łomoczącymi w tle pytaniami o rolę losu i przeznaczania w życiu człowieka. "Pieprzyć teraz to tysiąc dinarów", jak od dawna żadna inna książka, zadało mi mnóstwo bólu za pośrednictwem śmiechu, niefrasobliwości i absurdu. Być może dlatego, że nie da się ich wyabstrahować z emocji towarzyszących wojnie. Bez względu na to, czy właśnie się toczy, czy skończyła się niespełna 30 lat temu.